Paralaksa tła

Czy teściów da się lubić?

Podziel się wiedzą!

Kiedy człowiek wchodzi w dorosłe życie i zakłada swoją rodzinę, powiększa się ona nie tylko o partnera i dziecko, ale też o nowych rodziców – teściów. Wiążąc się z partnerem często zapominamy, że małżeństwo to nie tylko mąż i żona, ale też konieczność kontaktów z rodzicami partnera. Warto od początku dbać o te relacje i układać je najlepiej jak to możliwe, ponieważ dobre relacje z teściami pozwolą uniknąć wielu sporów we własnym małżeństwie.

Rodzice kochają swoje dzieci i chcą ich dobra. Zawarcie związku małżeńskiego jest równie trudne dla rodziców co młodych małżonków, ponieważ pojawia się obawa, że partner dziecka może być dla niego niewystarczająco dobry. Czasem ciężko jest też pogodzić się z faktem, że dziecko będzie kochać inną osobę, od teraz najważniejszą w jego życiu – swojego życiowego partnera. Te zmiany uświadamiają upływ czasu i konieczność wprowadzenia zmian również w swoim życiu. Wiąże się to ze zmianą realizowanej dotąd roli, rezygnacją z ingerencji w decyzje, plany i postawy dziecka oraz jego nowej rodziny. Wymaga to wyznaczenia nowych celów i aktywności, zmianę sposobu funkcjonowania oraz zajęcie się tylko swoim życiem.

Zięciowie na ogół ze swoimi teściowymi dogadują się dobrze. Najbardziej burzliwe relacje występują pomiędzy synowymi a teściowymi. Biorąc pod uwagę podstawy problemów, konflikty najczęściej pojawiają się, kiedy ktoś poczuje się pominięty, skrytykowany czy zlekceważony. Teściowe, które nie darzą sympatią swoich synowych, to zazwyczaj kobiety lubiące sprawować kontrolę, ciężko jest im pogodzić się z faktem założenia rodziny przez ich syna. Przeżywają poczucie straty, a ponadto muszą konfrontować się z tym, że inna kobieta może być ważniejsza. Kiedy relacje pomiędzy synową a teściową są trudne, zazwyczaj cierpią na tym dwie strony – choć każda może to przeżywać i radzić sobie z tym na swój sposób. Wiele kobiet przyznaje, że przez relacje z teściową czują się zestresowane, nieszczęśliwe i mniej wartościowe.

Przekonać do siebie teściową?

Przekonywanie wiąże się z udowadnianiem czegoś, chęcią przypodobania, świadomym zabieganiem o akceptację. Nie należy specjalnie przekonywać do siebie innych ludzi, wystarczy wzajemny szacunek, zrozumienie i pozytywne nastawienie. Należy też zwracać uwagę na wzajemne potrzeby. Teściowa i synowa powinny poznać oczekiwania względem siebie oraz przedyskutować możliwości ich realizacji. Teściowe muszą dopuścić do siebie, że syn i jego żona mają prawo sami decydować o swojej rodzinie, natomiast synowa zamiast złościć się na teściową, nie powinna zapominać, że to ona wychowała jej męża na mężczyznę którego pokochała i miała wpływ na to jakim jest człowiekiem. Teściowa to przede wszystkim kobieta, która kocha syna tak samo jak jego żona. Biorąc to pod uwagę, warto wysłuchać kilku rad zanim zostaną z góry odrzucone i nawet jeśli nie będą wykorzystane, to można nad nimi pomyśleć. Poproszenie czasami teściowej o radę pokazuje jej, że jest potrzebna i ważna, a to umacnia wzajemne relacje. Relacja z korzyści jakie przyniosła wykorzystana rada, stworzy podstawę do ciepłych stosunków i wzajemnego, poważnego traktowania.

Rywalizacja synowa-teściowa

Z perspektywy żony, dużo zależy od postawy męża. Jeśli ten potrafi zachować się dojrzale i postawić zdrowe granice w relacji z matką, pozycja żony nie zostanie zachwiana. Mężczyzna po ślubie musi odciąć pępowinę od matki, ponieważ teraz najważniejszą osobą w jego życiu jest żona. W innym przypadku konflikty, rywalizacja i zazdrość pomiędzy tymi kobietami są nieuniknione.

Zamień rywalizację na współpracę

Teściowa i synowa też powinny być dla siebie partnerami – traktować się na równej pozycji i nie oceniać wzajemnie. Aby rozmowa miała pozytywny efekt, warto pamiętać o szacunku i takcie. Gdy jest wzajemne zrozumienie, łatwiej postawić granice i pogodzić się z sytuacją kiedy słyszy się: „Dziękujemy za pomoc i rady, ale wolimy podjąć decyzję sami”, „Dziękujemy, przemyślimy rady które dostaliśmy i wtedy podejmiemy decyzję”. Kiedy jesteśmy przekonani o własnej racji, nie potrafimy myśleć o kompromisie, a tym bardziej do niego dążyć. Nasz punkt widzenia jest jednak tylko jedną z wielu opcji, warto więc poznać inne zdania.

Małgorzata Kuczar, psycholog

rodzina
Podziel się wiedzą!

Komentarze są wyłączone.