Paralaksa tła

Domowa apteczka Co zabrać w plener?

Podziel się wiedzą!

Coraz ładniejsza pogoda zachęca do wyjścia z domu i wszelkich aktywności na świeżym powietrzu. W co wyposażyć domową apteczkę, by być przygotowanym na niebezpieczeństwa czyhające w plenerze?

Rozpoczynamy krótki cykl, który pomoże przygotować się na wypadek przykrych niespodzianek zarówno w domu jak i poza nim. Grill ze znajomymi, skaleczenia u dzieci, wakacje… Każdy z nas jest narażony na zatrucia czy urazy, grunt to przewidzieć każdą ewentualność. Na początek kilka pomysłów na domową apteczkę pomocną w aktywnościach na świeżym powietrzu.

Sposoby na ukąszenia

Najczęściej powodują je mrówki, muchówki i okryte złą sławą kleszcze. W apteczce powinna znaleźć się pinceta, by usunąć owada lub pajęczaka, oraz środki uśmierzające ból lub częściej swędzenie. Jakie preparaty przydadzą się? Łagodząco działa choćby olejek lawendowy i żel aloesowy.

Łagodzenie użądleń

Szczególnie osy są wyjątkowo uciążliwe, ale bolesne użądlenia mogą zafundować też pszczoły, trzmiele i szerszenie. Prócz bólu i zaczerwienienia organizm może zareagować alergią, dlatego domową apteczkę koniecznie trzeba wyposażyć w wapno do picia oraz antyhistaminowy lub glikokortykosteroidowy żel do smarowania. Dobre opinie zbierają również produkty naturalne, choćby maść nagietkowa, propolisowa lub z babki lancetowatej. Nie tylko przyspieszają gojenie powstałej rany, ale również działają przeciwzapalnie. 

Dezynfekcja naruszonej tkanki

Przed założeniem opatrunku ranę należy przemyć. O jodynie lepiej zapomnieć – barwi ranę, przez co potem trudnej ocenić jej stan. Najlepiej użyć wodnych roztworów oksydantów. Ograniczają rozwój drobnoustrojów i nie drażnią komórek, ponieważ są dla nich obojętne. Aktywne formy tlenu niszczą ścianę komórkową drobnoustrojów i odkażają ranę. Jednocześnie działają przeciwzapalnie i hipoalergicznie.

Opatrywanie ran

Zdezynfekowaną ranę trzeba koniecznie zabezpieczyć. Można użyć zwykłych plastrów, ale te niestety mają tendencję do przywierania i podrażniania rany. Znacznie lepiej sprawdzają się opatrunki hydrożelowe – krążek kosztuje zaledwie kilka złotych, nie przykleja się do uszkodzonej tkanki i nie powoduje bólu podczas wymiany na świeży. Ponadto przezroczysta struktura sprawia, że proces gojenia można na bieżąco kontrolować. Podczas gojenia zdrowe komórki pozostają nienaruszone, a wydzieliny, włóknik i tkanki martwicze są pochłaniane. Dodatkowo opatrunek hydrożelowy dba o nieustanne nawilżenie rany oraz stałe doprowadzanie tlenu. Dzięki temu blizny po urazie są mniej widoczne, a rana szybciej się goi.

Tych kilka elementów pomoże zabezpieczyć się przed przykrymi niespodziankami czyhającymi poza domem. Tymczasem w kolejnych częściach Domowej Apteczki podpowiemy co warto mieć u siebie w domu i na zbliżających się wakacjach. ✿

kik aquagel
Podziel się wiedzą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *