Paralaksa tła

Przez żołądek do… odporności!

Podziel się wiedzą!

Po co chorować, skoro można wzmocnić organizm zanim będzie za późno? Kluczem do zdrowia w okresie jesienno-zimowym może okazać się tkanka limfatyczna związana z układem pokarmowym. W jaki sposób poprawić jej pracę?

Lato się skończyło i nastał okres jesienno-zimowy. Co to oznacza dla organizmu? Przede wszystkim spadek odporności oraz zwiększoną zachorowalność. Przyczyna jest wbrew pozorom bardzo prosta. Na jesień i w zimie jesteśmy narażeni na wiele niekorzystnych czynników – głównie na duże wahania temperatury, wysoką wilgotność, oraz przemarznięcie i przegrzanie z powodu źle dobranego ubioru. Wszelkie infekcje są też reakcją łańcuchową, bo wystarczy, przebywać w jednym pomieszczeniu z osobą chorą, by szybko przejąć od niej patogeny drogą kropelkową. Ponadto dzień jest krótszy i nie każdy ma motywację do ćwiczeń aerobowych, które są przyjemnością na słońcu – to też osłabia organizm. Układ immunologiczny można stymulować nie tylko specjalnymi preparatami, ale również np. naturalnymi syropami owocowymi. Jaki to ma związek z odpornością?

Wbrew pozorom to właśnie w błonach śluzowych jelit jest najwięcej komórek układu immunologicznego. W przewodzie pokarmowym znajduje się aż 70% limfocytów całego organizmu, które składają się na tzw. układ GALT (kępki Peyera, grudki chłonne oraz rozproszone komórki). Układ GALT produkuje przeciwciała IgA, które uniemożliwiają patogenom przenikanie przez śluzówkę jelita do krwi. Mało tego – jelita to również:

  • źródło przeciwzapalnych limfocytów T,
  • podstawowy czynnik regulujący odporność całego organizmu,
  • główna składowa odpowiedzi immunologicznej, gdy doszło już do infekcji.

Właśnie dlatego witaminowa bomba w postaci naturalnych syropów owocowych stanowi idealne przygotowanie organizmu do trudnego okresu jesienno-zimowego. Co ciekawe – to bardzo przyjemna kuracja, bo szczególnie dzieci chętniej sięgną po produkty owocowe zamiast typowych syropów, które nie zawsze są smaczne. Trzeba tylko pamiętać o jednym – nie zawsze to, co podane jest na etykiecie butelki jest prawdą. 

Owocowych syropów na rynku jest mnóstwo, choć to nie znaczy, że wszystkie są sobie równe. Te wysokiej jakości świetnie sprawdzają się podczas walki z jesiennymi infekcjami, ale skład podany na butelkach producentów może zaskoczyć, np. syrop z malin potrafi praktycznie nie zawierać malin! I w ten właśnie sposób wyjaśniła się zagadka powstawania bądź co bądź niedrogiego produktu ze stosunkowo drogich owoców. Na co zwrócić uwagę podczas zakupów?

  • Owoce podane w składzie powinny pojawić się na pierwszej lub drugiej pozycji. Każde dalsze miejsce sprawia, że ich skład procentowy w butelce jest mały, a właściwości prozdrowotne znikome.
  • Uwaga na soki zagęszczone podane w składzie syropu, które są znacznie tańsze w produkcji, ale też mają uboższe właściwości prozdrowotne od stężonych soków naturalnych – zwykle zawierają jedynie kilka % owoców.
  • W syropach bardzo popularnym „zapychaczem” jest też zwykła woda – jeśli występuje na początku składu, to znaczy, że produkt jest po prostu rozcieńczony.
  • Na końcu składu często można znaleźć informację o tym, że do produkcji syropu został użyty aromat. Tylko po co? Przecież owoce pięknie pachną, a naturalnego smaku nie trzeba niczym wzmacniać. Chyba, że nie jest naturalny…

Na koniec nasuwa się jeszcze jedno pytanie – po jakie syropy owocowe sięgnąć, by wzmocnić odporność?

Syrop malinowy

Maliny są znakomitym środkiem przeciwgorączkowym, ponieważ pobudzają czynność gruczołów potowych i wpływają na obniżenie temperatury. Syrop malinowy od dawna jest ceniony za wsparcie podczas walki z grypą i przeziębieniem. Nawet u dzieci, ponieważ jest w pełni bezpieczny. Posiada działanie wzmacniające ze względu na zawarte w nim witaminy C, B i betakaroten. Właściwości antyseptyczne zawdzięcza kwasowi salicylowemu, a obecność związków polifenolowych i pochodnych cyjanidyny zapewnia silne działanie antyoksydacyjne. Dodatkowo maliny wspomagają oczyszczanie organizmu z toksyn oraz neutralizację szkodliwych dla organizmu wolnych rodników tlenowych i hydroksylowych.

Syrop z czarnego bzu

Duża dawka witaminy C, właściwości napotne i przeciwgorączkowe nie zostawiają przeziębieniu żadnych szans. Czarny bez skutecznie obniża podwyższoną temperaturę ciała oraz skraca i łagodzi przebieg choroby. Przy okazji powstrzymuje infekcję przed dalszym rozwojem – uszczelniając naczynia krwionośne  oraz wzmacniając błonę śluzową ogranicza inwazję drobnoustrojów. Łagodne działanie przeciwbólowe niweluje ból gardła, a właściwości wykrztuśne ułatwiają oczyszczanie oskrzeli. Czarny bez to prawdziwe remedium na katar i przeziębienie.

Syrop różany

Owoce dzikiej róży są najbogatszym źródłem naturalnej witaminy C w naszym kraju! W porcji ważącej 100 g mogą zawierać nawet 2100 mg tego cennego związku. Cytryna, błędnie uważana za faworyta, zawiera około 30 razy mniej witaminy C, niż ta sama porcja dzikiej róży. Regularne picie syropu podnosi poziom odporności organizmu, stabilizuje metabolizm cholesterolu, kwasów żółciowych i tłuszczy. Nie można zapomnieć też o tym, że witamina C jest silnym antyoksydantem likwidującym wolne rodniki, a co za tym idzie – nie tylko spowalnia procesy starzenia, ale również chroni układ immunologiczny przed zaburzeniami, a cały organizm przed nowotworami.

Podniesienie odporności w okresie jesienno-zimowym wcale nie musi być trudne. Poprawa funkcjonowania tkanki limfatycznej związanej z układem pokarmowym pozwoli zmniejszyć ryzyko infekcji oraz cieszyć urokami polskiej jesieni. ❖

polska róża
Podziel się wiedzą!

Komentarze są wyłączone.