Paralaksa tła

Dylemat wyboru

Podziel się wiedzą!

Wiele lat minęło od upadku komunizmu w Polsce, jednak jeszcze z różnych stron dobiegają głosy: „Za komuny ludziom żyło się lepiej”. Co prawda to nie miejsce na rozliczanie tego tematu, jednak pod jednym względem, wbrew pozorom, trzeba by się tu zgodzić – ludzie mieli mocno ograniczony wybór. Co w porównaniu do obecnych czasów, paradoksalnie, nie było dla nas takie złe. Kiedyś brało się zwykle to co było, teraz problemem jest co wybrać.

Niestety, nasze codzienne wybory nie ograniczają się tylko do tego co kupić, ale przede wszystkim do decyzji, które będą rzutować na to jak będzie toczyć się dalej nasze życie. I tu sprawa co raz bardziej się komplikuje. W dobie mass mediów, cyfryzacji i nieustających zmian technologicznych, gdzie zewsząd, w każdej sekundzie jesteśmy atakowani mnóstwem różnych bodźców, podejmowanie decyzji nie jest łatwe. Dokonując wyborów, bazujemy przede wszystkim na swoich doświadczeniu, normach kulturowych zgodnie z którymi na co dzień funkcjonujemy, poglądzie na świat, sposobie jego postrzegania itp. Wiele z tych czynników zależy od tego skąd pochodzimy, gdzie i kiedy się urodziliśmy oraz jak zostaliśmy wychowani. Dlatego też różnimy się, w zależności od kultury, w której wartościach dorastaliśmy. Dla przykładu, osoby wywodzące się z kultury anglosaskiej zakładają, że każdy powinien dokonywać wyborów samodzielnie. Azjaci natomiast są skłonni cedować tę odpowiedzialność na osoby o wyższym miejscu w hierarchii społecznej lub rodzinnej.

Czy chcesz czy nie

Każdego dnia, czy mamy na to ochotę czy nie, dokonujemy wyborów. Niektóre są dla nas tak łatwe i naturalne, że nawet nie zauważamy kiedy je realizujemy. Inne natomiast, spędzają nam sen z powiek, a po głowie wciąż krąży pytanie – czy dokonaliśmy dobrego wyboru? Ale czym tak właściwie jest „dobry” wybór? Jeśli pomyśleć nad tym głębiej, to potencjalnie „złe” decyzje, mogą nieść za sobą pozytywne konsekwencje. Z drugiej zaś strony, te „dobre”, nie wykluczają nieprzyjemnych skutków. Zatem nie ma co popadać w skrajności i marnotrawić czasu na tego typu dywagacje, bo wybory nigdy nie są jedynie: „dobre” lub „złe”. 

Analizuj konsekwencje, nie poprawność wyboru

Zamiast rozdrabniać się nad poprawnością swoich wyborów, powinniśmy przeanalizować wszelkie możliwości i konsekwencje, do których mogą one doprowadzić. To pomoże zapoznać się z ewentualnymi rozwiązaniami, dzięki czemu życie już nas tak nie zaskoczy. Co nie zmienia faktu, że pomimo bardzo skrupulatnych rozważań, czasem może ono przynieść coś zupełnie nieoczekiwanego. Człowiek ma problem z wyborem jednego spośród dwóch wariantów, a co dopiero wówczas gdy jest ich kilka, kilkanaście, a nawet setki? Kiedy mamy wiele możliwości, zwątpienie w to czy decydujemy się na najlepszą opcję, jest oczywiste. Jednak nie warto tym się zamartwiać, bo jak już wiemy, nie ma ani dobrych, ani złych wyborów. Dlatego warto dać sobie trochę czasu i przekonać się na własnej skórze, co się stanie. Jeśli nie tego oczekiwaliśmy, to najwyżej przyjdzie nam poprawić to co pójdzie nie po naszej myśli.

Wyciągaj wnioski

Jeśli jednak wciąż zastanawiasz się czy podjąłeś dobrą decyzję, to znak, że zakładasz, iż za jedno zostaniesz wynagrodzony, a za inne skarcony. Po co zatem zaprzątać sobie głowę poprawnością wyboru, skoro zdajesz sobie sprawę, że właśnie tak to działa? Umartwianie się nad tym dylematem, wprowadzi nas w dodatkowy stres, którego na co dzień i tak mamy zbyt dużo. To co możemy dla siebie zrobić to pamiętać, że z każdej decyzji zawsze wyniknie jakaś lekcja. To czy ocenimy swoje wskazania jako lepsze lub gorsze, zależy tylko od tego jak jesteśmy do nich przywiązani i jakim ładunkiem emocjonalnym je obdarzymy. Bowiem mierząc się z trudem podjęcia decyzji, mamy do czynienia z silnymi emocjami, które na nas wpływają, nawet jeśli to nie sama decyzja je wyzwoli, to zrobią to związane z nią konsekwencje.

Brak decyzji to też decyzja

Kiedy problem wyboru za bardzo nas przytłacza i destrukcyjnie na nas wpływa, można uciec się do często zapominanej alternatywy – można po prostu nie robić nic. Wbrew pozorom, brak decyzji również jest decyzją i wcale nie musi być oznaką niezdecydowania. Prowadzi to natomiast do powstania nowych opcji, które mogą sprawić nam mniejszy problem czy najzwyczajniej bardziej przypaść do gustu. Dlatego kiedy obstanie po jednej stronie nas przerasta, zawsze można skorzystać z takiego wyjścia awaryjnego, to nic złego. Aczkolwiek należy też mieć na uwadze, że nie jest to rozwiązanie idealnie. Pokusa braku decyzji kierowana jest chęcią uniknięcia konsekwencji czy stresu, jednak pomimo chwilowego poczucia ulgi, sytuacja jakoś sama się rozwinie a my znowu staniemy przed wyborem. Istnieje więc możliwość, że nie będziemy zadowoleni z tego co zastaniemy. 

Nie bądź dla siebie zbyt srogi

Najwięcej z życiowych doświadczeń wyciągniemy tylko wtedy, kiedy nie będziemy osądzać samych siebie zbyt krytycznie. Nie ma sensu zamęczać się myśleniem, że gdzieś popełniliśmy błąd. Zaistnienie błędu jest faktem, który wymaga poprawy, zmiany rozwiązania, a nie kary. Ważne wybory najczęściej idą w parze z jakimiś wyrzeczeniami, dlatego szkoda tracić czas na wyrzucanie sobie potknięć i rozmyślanie jaką inną decyzję mogliśmy podjąć – uczmy się błędach, ale też nauczmy się wykorzystywać na swoją korzyść to co przynoszą. Traktowanie powstających przeszkód jak okazje, a nie porażki, wprawi do samodzielnego generowania możliwości. Co natomiast jest jeszcze lepszą zdolnością niż umiejętność wykorzystywania tego co zastajemy, ponieważ dzięki temu już od początku kreujemy swój los, a nie tylko nim kierujemy.

Błądzić jest rzeczą ludzką

Najgorsze co można dla siebie zrobić, to nie popełniać błędów. Analogiczna sytuacja ma się do usprawiedliwiania swoich porażek, zamiast zmierzenia się z nimi i przyjęcia ich konsekwencji. Unikanie odpowiedzialności nie uczy nas niczego na przyszłość. Żeby nie żałować swoich decyzji, należy być gotowym – także na czekanie. Wykorzystywanie okazji, jest w życiu kluczowe. Jednak dobre okazje, nie muszą być wynikiem dobrych decyzji – wręcz przeciwnie, możliwości mogą pojawić się dopiero po popełnieniu błędu. Dlatego warto zaprzyjaźnić się z własnymi pomyłkami, aby móc zacząć je wykorzystywać dla własnego zysku. Zawsze należy też bliżej przyjrzeć się temu co nas spotyka – kiedy dana sytuacja dotyka nas po raz kolejny, warto przemyśleć, czy aby na pewno jest to wina podjętej decyzji, czy jednak braku wyciągniętych wniosków z minionych doświadczeń? Życie wciąż daje okazje, które musimy nauczyć się dostrzegać i podejmować. Część z nich na pewno przegapimy, ale inne dadzą nadzieję na lepszą przyszłość.

By dokonywać wyborów, powinniśmy jednak nie tylko uświadomić sobie, że możemy sami o nich decydować, ale też, że inni ludzie również mogą podejmować własne. Zaakceptowanie różnorodności świata i otworzenie się na mnogość możliwości jakie za tym idą, posłużą nie tylko podejmowaniu decyzji, ale również tworzeniu relacji z innymi ludźmi. Ponadto, komunikowanie się z nimi pozwoli zobaczyć napotykane problemy z innej niż nasza perspektywy, co niejednokrotnie pomoże w ich rozstrzygnięciu, ale też ułatwi podjęcie decyzji lub ochroni przed rozczarowaniem.❖

mgr Małgorzata Kuczar, psycholog

Podziel się wiedzą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *