Paralaksa tła

Psychologia: Motywacja – w oczekiwaniu na czarodziejską różdżkę

Podziel się wiedzą!

Każdy z nas miewa w swoim życiu lepsze i gorsze chwile. Bywa, że czujemy się bezsilni, zagubieni, zdezorientowani, niepewni – nie wierzymy we własną sprawczość ani realizację własnego celu. Często wówczas mówimy, że brakuje nam motywacji i chęci do działania. Najczęściej nie robiąc z tym nić, czekamy, aż chęci w magiczny sposób przyjdą same, a nasze problemy rozwiążą się bez naszego wysiłku, za sprawą machnięcia czarodziejską różdżką. Tylko jak to jest – w końcu większość z nas deklaruje, że nie wierzy w czary…?

Stan, w którym odczuwamy pełnię motywacji jest przyjemnym momentem, który podaje wiatr pod nasze skrzydła. Wierzymy we własne siły i możliwości, mamy zapał do działania, ochotę na stały rozwój i kolejne kroki w przód – możemy góry przenosić. Kto nie lubi być zmotywowany? Trwać w tym przyjemnym stanie, kiedy wydaje nam się, że nie ma rzeczy niemożliwych, wszystkie problemy da się rozwiązać, a każdy założony cel jest do osiągnięcia. Tu jednak na wiele osób czeka tzw. pułapka motywacji – entuzjazm słabnie, siły opadają, pojawiają się rozczarowania, nachodzą wątpliwości. Zdarza się też, że odczuwamy frustrację i złość, kiedy mamy silną wewnętrzną potrzebę osiągnięcia czegoś, ale nie wiemy od czego zacząć.

Wszystko ma cel

Jeśli jednak spojrzymy na swoje życie okiem Russa Harrisa – lekarza, psychoterapeuty i trenera ACT (Acceptance and Commitment Therapy, tłum.: terapia akceptacji i zaangażowania), całkowity brak motywacji nie jest możliwy, gdyż w każdym działaniu jakie podejmujemy jest ona w mniejszym lub większym stopniu obecna – wszystko co robimy prowadzi do osiągnięcia czegoś, ma jakiś zamiar (nawet siedzenie na kanapie). Czyli zawsze towarzyszy nam jakaś motywacja, nawet jak nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Bez czarodziejskiej magii

Mając na uwadze powyższe, motywacja oznaczałabym po prostu chęć zrobienia czegoś. Co znaczy, że nie jest wcale boskim natchnieniem, które jest nam nadane z góry albo nie, ani też machanie czarodziejską różdżką nic nie zmieni. Oddzielając zatem grubą linią nadprzyrodzone siły magiczne – albo nam się chce coś zrobić, albo nie – a czasem chce nam się bardziej lub mniej.

Już mniej mi się chce

Wystarczy spojrzeć na prosty przykład – od wielu miesięcy po wykonaniu codziennych obowiązków, pracujemy nad jakimś osobistym, pracochłonnym projektem (np. odnowa starego motocykla, wyszywanie obrazu, sklejanie modeli samolotów), który ma być spełnieniem naszych marzeń, ale od kilku dni zauważamy, że co raz rzadziej się temu poświęcamy, a nawet wcale. Nasza uwaga jest pochłonięta czymś innym, wracamy zmęczeni, nie mamy czasu – nie poświęcamy już energii na swój projekt, ale za to więcej czasu przeznaczamy na odpoczynek, oglądanie telewizji, leżenie na kanapie. Oznacza to, że w danym momencie nasza chęć spędzenia czasu przed telewizorem czy na sofie jest większa niż chęć kontynuacji renowacji motocykla (czy też innego rozpoczętego projektu).

Samousprawiedliwianie

Zwykle pierwszym co przyjdzie nam do głowy, to myśl, że chcemy dalej pracować przy swoim marzeniu, ale akurat mamy gorszy okres, jesteśmy przemęczeni, nie mamy teraz na to czasu. Przecież jednak ten słabszy moment nie przeszkadza nam w oglądaniu telewizji, a zmęczenie i brak czasu nie zawadzają w leżeniu na kanapie. Jaki jest więc sens we wpatrywaniu się w telewizor i wylegiwaniu na kanapie? Otóż w danym momencie chęć robienia właśnie tego jest silniejsza niż dotychczas prowadzone w tej sytuacji prace. Może chodzi o wypoczynek, relaks, spokój, zmianę ukierunkowania uwagi czy poprawę humoru. Dzięki temu unikniemy stresu, rozczarowań i frustracji związanych z brakiem odpowiednich do naszego projektu materiałów, z psującymi się narzędziami, z brakiem możliwości dopasowania właściwych elementów itp. Ostatecznie jednak takie unikanie (brak dalszej pracy nad realizacją swojego projektu), nie pomaga nam wcale spełnić naszego marzenia, a wręcz opóźnia w czasie jego finalizację.

Chcieć a móc

Tu jednak powstaje pytanie – tak właściwie to chodzi o brak motywacji czy raczej motywację do unikania dyskomfortu i odroczonej gratyfikacji? W końcu o wiele przyjemniej jest, kiedy efekty odczuwamy tu i teraz, a przynajmniej możliwie jak najszybciej – mało kto (o ile ktoś w ogóle) lubi i ma przyjemność z długiego oczekiwania na swoją nagrodę. Właśnie to krótkowzroczne podejście oraz szybka gratyfikacja (chwila relaksu czy spokoju, chwilowa poprawa humoru itp.) stają się ważniejsze niż żmudna realizacja marzenia. Dlatego też warto sprostować, co zwykle mamy na myśli mówiąc, że nie mamy motywacji – chcemy zrobić coś, co dla nas jest ważne, ale nie mamy chęci do działania, jeśli odczuwamy brak pewności siebie, zmęczenie, spadek energii, nieufność i niskie poczucie bezpieczeństwa oraz nie czujemy się szczęśliwi. W tym stanie będziemy mieć trudności z zabraniem się za realizację wymagającego czy długoterminowego celu.

Uczucie – pułapka motywacji

Jeśli zatem będziemy postrzegać motywację jako uczucie i utożsamimy ją z tym jak się czujemy, to kiedy będziemy mieć dobre samopoczucie, pozytywne nastawienie, chęć do działania – powiemy, że jesteśmy zmotywowani. Jeśli jednak nasze odczucia będą sprzeczne z wymienionymi lub ich braknie, stwierdzimy, że nie mamy motywacji. Ale dlaczego? Ponieważ postrzegania motywacji jako uczucia, prowadzi nas wprost do kolejnej pułapki – udajemy, że przed podjęciem czynności, doznajemy właściwych odczuć. Dlatego kiedy ich u siebie nie zidentyfikujemy, oczekujemy, aż same nadejdą i tak utykamy w miejscu, w ciągłym oczekiwaniu (na to dotknięcie czarodziejskiej różdżki co nigdy nie nastąpi).

Pragnienie, nie uczucie

Jeśli natomiast popatrzymy na motywację nie jak na uczucie, a na pragnienie, to wówczas zamiast stać i czekać, aż zadzieją się czary, zobaczymy że wystarczy zmienić swoje zachowanie – że możemy, a wręcz powinniśmy to zrobić. Pomoże nam to też dokonać weryfikacji tego co pragniemy i jakie motywacje towarzyszą każdej naszej decyzji. Taki wgląd pomoże nam również odróżnić pragnienia „realizacji marzeń” od pragnień „uniknięcia dyskomfortu”. Nie można zapomnieć, że te ostatnie to jeden z naszych podstawowych instynktów (podświadomie, wewnętrznie dążymy do unikania dyskomfortu), więc nie da się go całkowicie wyeliminować. Jednak mając tą wiedzę, możemy świadomie kontrolować jak działamy i ile czasu na to poświęcamy – w końcu każdemu należy się chwila relaksu na kanapie, na dłuższą metę byle jednak nie kosztem realizacji naszych marzeń, celów i wartości.

Zaangażowanie

Świadczy to o tym, że nie tylko chodzi o motywację, a przede wszystkim własne zaangażowanie w to czego chcemy i co chcemy osiągnąć. Jeśli odpowiednio mocno się zaangażujemy, będziemy odczuwać pragnienie działania, a jeśli już zaczniemy działać, to chęci do podejmowania czynności oraz uczucia przyjdą w następstwie – zatem będziemy zmotywowani.

W „poszukiwaniu” motywacji

To od nas zależy, czy w naszym życiu będziemy kierować się unikaniem czy swoimi wartościami. Musimy jednak pamiętać, że wszystko co osiągamy i możemy osiągnąć w życiu, jest wynikiem naszych działań, a często też ciężkiej i długotrwałej pracy. Nie istnieje czarodziejska różdżka, która sprawi, że zacznie nam się chcieć lub dostrzeżemy cel tam gdzie do tej pory go nie widzieliśmy, ani też w magiczny sposób nie znikną nasze problemy (wbrew powszechnemu podejściu i przekonaniu – terapeuci i psychologowie również nie mają czarodziejskich różdżek, a przepracowanie swoich problemów na terapii wymaga wielu spotkań, regularnej pracy i zaangażowania). Nie ma zatem co liczyć na boskie natchnienie, trzeba po prostu wziąć się do działania i zrobić wszystko co konieczne, aby osiągnąć zamierzony cel – nawet jak czasem nam się nie chce, albo chce nam się mniej niż wcześniej. Powinniśmy postępować przede wszystkim zgodnie z naszymi wartościami, niezależnie od tego czy mamy gorszy moment – jeśli zaprzestaniemy działać w zgodzie ze sobą, to później kac moralny może okazać się trudny do przejścia.✴︎

Małgorzata Kuczar, psycholog

Podziel się wiedzą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *