Paralaksa tła

Psychologia: Toksyczne znajomości

Podziel się wiedzą!

Czasem, nawet gdy mamy dobrą pracę, stabilne życie i potencjalnie mało powodów do zmartwień, wciąż czujemy się niespokojni, zmęczeni, rozdrażnieni. Wówczas często zrzucamy to na tzw. „ciężki okres”. Tylko jak długo on może trwać? Jednak nie tylko doświadczane sytuacje mogą wywoływać w nas taki stan, ale również ludzie którymi się otaczamy.

Istnieją nie tylko toksyczne związki partnerskie, ale również relacje rodzinne, znajomości i przyjaźnie. Niestety, zwykle ciężko jest się zorientować, że tkwimy w wyniszczającej nas więzi – jednak kiedy nie mamy jasnych powodów do złego samopoczucia, ciągłego niepokoju czy zdenerwowania, warto rozważyć również taką opcję. Przegląd swoich znajomości i przyjaźni nie zaszkodzi, bo nawet gdy nie odkryjemy w nich żadnych nieprawidłowości, to może akurat dzięki temu przypomnimy sobie o bliskich, którzy pomogą nam wyjść z dołka. Natomiast gdy już odkryjemy, że w naszym otoczeniu znajdują się osoby, które stale narzekają i przenoszą swoją negatywną energię na innych, zdecydowanie zbyt dużo uwagi skupiają na komentowaniu czyjegoś życia a im samym brakuje istotnych celów, unikają kompromisów i próbują na nas wymusić działania, które sami uważają za stosowne czy wpędzają nas w poczucie winy, nawet gdy nie mieliśmy na coś wpływu – to powinniśmy bliżej przyjrzeć się tym znajomościom. Oczywiście to nie jedyne zachowania, które powinny wzbudzić naszą czujność, dlatego też należy zastanowić się bliżej nad każdą relacją, która sprawia, że mamy obniżone samopoczucie.

Toksyczne: osoby czy zachowania?

Jak można zauważyć, w rzeczywistości, nie sami ludzie są toksyczni, a toksyczne są relacje tworzone na bazie ich negatywnego postępowania wobec innych. Niestety przez przesycenie takimi zachowaniami, zwykle stosujemy skrót myślowy, określając ich jako toksycznych ludzi. Warto zwrócić uwagę na tę różnicę, ponieważ gdyby ludzie sami w sobie byli toksyczni, dla własnego dobra powinniśmy jak najszybciej zerwać z nimi kontakt, gdyż sugerowałoby to ich stałą właściwość, a przecież w ich żyłach nie płynie trucizna… Natomiast w związku  z tym, że przyczyną tego problemu są ich zachowania, wystarczy, że je skorygują a my wówczas nie będziemy zmuszeni do definitywnego zakończenia znajomości. Zazwyczaj nie jest to jednak takie proste – w zależności od stopnia złożoności danej relacji czy stosunków pomiędzy będącymi w niej osobami, w jednym przypadku wystarczy zmiana zasad a w innych zaś nie będzie innego wyboru jak tylko zerwać kontakt.

Obustronne działanie

Toksyczność relacji zawsze jest podsycana przez obie strony. Stąd też warto równocześnie przyjrzeć się własnemu zachowaniu. Czasem obniżona samoocena sprawia, że podtrzymujemy ten stan słuchając nieprzychylnych komentarzy na swój temat, natomiast osoba je wygłaszająca karmi się naszą biernością i obniżonym nastrojem czy wręcz poczuciem winy – poddanie się oznacza bierność, natomiast wyciąganie korzyści z niepowodzeń drugiej osoby, w takim przypadku wskazuje na aktywną postawę w tej relacji . Czasami, w ten sam sposób mogą oddziaływać  na siebie dwie strony, wtenczas obie mają postawę aktywną i wciąż wzajemnie siebie dokuczają. Jednak jak już udowodniono w badaniach, przeprowadzonych m.in. na jednym z uniwersytetów w Niemczech, wystawianie się na stale działanie takich bodźców poważnie zagraża naszemu zdrowiu psychicznemu, jak i fizycznemu, gdyż przewlekła ekspozycja na negatywne oddziaływania może w konsekwencji spowodować również dolegliwości somatyczne.

Ciągłe uczucie ciężkości

Bardzo ważne jest uczucie, które pozostaje nam po spotkaniu z druga osobą. Dostrzegamy, że czujemy się emocjonalnie wyczerpani, rozdrażnieni i jest nam ciężko, czego przyczyny nie potrafimy jednoznacznie określić, a czasami może nam również doskwierać smutek czy poczucie winy – powinniśmy się poważnie zastanowić nad tym, co może być tego przyczyną. Sieć sprzężonych ze sobą objawów, łączy się z naszym gorszym samopoczuciem występującym po przebywaniu z daną osobą, czego sobie nie uświadamiamy. Jednak nawet gdy zorientujemy się co jest tego źródłem, nie potrafimy zerwać znajomości (a tym bardziej przyjaźni). Prawda jest taka, że tego typu relacje opierają się na ukrytych pragnieniach, które nie znajdują rozwiązania, co sprawia ciągle zataczanie koła: zadawania i odczuwania bólu.

Równowaga to podstawa

Prawdziwa, zdrowa przyjaźń opiera się na równowadze: wzajemnym szacunku i dbaniu o siebie, przy jednoczesnym respektowaniu przestrzeni osobistej i wolności drugiej osoby. Niestety na swojej drodze spotykamy również takich ludzi, którzy są nastawieni tylko na branie – przyjaciele są im potrzebni po to, żeby od nich wymagać, żądać i prosić, nie dając przy tym w zamian nic od siebie. Takie osoby znają własne potrzeby, które inni mając wobec nich obowiązek spełniać. Taka postawa często wynika z wewnętrznego przekonania, co sprawia, że jest to działanie podświadome, a nie wdrażane z premedytacją. Najprostszym przykładem weryfikacji wzajemności jest zwrócenie uwagi czy w relacji tylko jednak osoba mówi a druga jedynie może jej słuchać, czy jest tam miejsce na to, aby obie się wypowiedziały i wzajemnie wysłuchały. Kolejnym przypadek może stawić gotowość do pomocy – jak mówi przysłowie „najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie” – tak więc ważne jest czy kiedy potrzebujemy pomocy to możemy na nią od danej osoby liczyć, czy też znika kiedy tylko zaczynają się problemy i pojawia się ponownie kiedy wszystko wróci do normy i znowu jest dobrze.

Postaw granice

Toksyczna znajomość zabiera zdecydowanie więcej niż daje. Co z samego założenia ma niewiele wspólnego z przyjaźnią, gdyż szkodzi obu stronom. Należy natomiast pamiętać, że problemem w tej sytuacji nie jest jedynie osoba, która „żeruje”, ale również ta, która to toleruje. Zatem jeśli już stwierdzimy, że tkwimy w toksycznej relacji, to przede wszystkim powinniśmy się zdystansować. Zapewne nie będzie to łatwe, gdyż osoba w typie ofiary szybko zarzuci nas niepowodzeniami swojego życia, arogant spróbuje przejąć nad nami przewagę, natomiast zazdrośnik będzie podważał sukcesy wszystkich osób ze swojego otoczenia. Dodatkową trudność w tym będą stanowić również nieuniknione spotkania, wymuszone charakterem znajomości (kontakty zawodowe, wspólne mieszkanie, zajęcia na uczelni czy podjęte warsztaty). W tym przypadku należy jednak zredukować kontakt jedynie do niezbędnej wymiany zdań i pilnować, aby granica ta nie została przekroczona. Przede wszystkim chodzi o wyjaśnienie sytuacji, aby dana osoba zrozumiała, że nie wszystko jej wolno, a takie zachowanie niesie za sobą negatywne dla innych konsekwencje. W niektórych sytuacjach takie zdystansowanie może nie być łatwe, dlatego warto poprosić o pomoc dobrego znajomego, który patrząc „z zewnątrz”, pomoże nam obrać właściwą strategię. 

Nielogiczne znaczy łatwiejsze

Aby najłatwiej poradzić sobie z toksycznym wpływem innych osób, należałoby założyć, że działania te są pozbawione logiki, a jedyny cel jaki zakładają, to wprowadzenie  do czyjegoś życia poczucia dyskomfortu i obniżenia samopoczucia. Zamiast skupiać się na zachowaniach, trzeba poszukać rozwiązań. Jeśli coś nas niepokoi, powinniśmy zareagować jak najszybciej, ponieważ nikt nie ma prawa zabierać nam radości czy spokoju. Kolejną istotną kwestią jest fakt, że osoba która na to nie zasługuje, nie powinna mieć miejsca w naszym życiu. Nie należy też zastanawiać się co jest przyczyną takiego zachowania naszego znajomego, gdyż podłoże może być różne (różnego rodzaju zaburzenia, nawet depresja), dlatego też zagłębianie się w jego emocje nie będzie korzystne. Diagnozowanie należy do specjalistów, u których dana osoba może uzyskać pomoc – psycholodzy, psychiatrzy, psychoterapeuci, w związku z czym, w takiej sytuacji, można zachęcać do konsultacji z nimi.

Toksyczność nie jedno ma imię

Istnieją róże typy toksycznych więzi. Nie sposób w krótkim artykule opisać nawet większości z nich. Pewne jest jednak, że wszystkie je łączy destrukcyjne działania na członków relacji. Taka szkodliwa znajomość charakteryzuje się pewną ambiwalencją – jedna osoba jest jednocześnie wrogiem i przyjacielem, a utrzymywany kontakt zapewnia zarazem bliskość jak i dystans. Podjęcie działań na rzecz własnego dobra wymaga odwagi, ale ostatecznie sobie za to podziękujemy.

Zgodnie z zasadą, że otaczamy się ludźmi podobnymi sobie, spędzając wspólnie czas nabieramy też wzajemnie pewnych, upodabniających nas cech. W związku z tym, jeśli chcemy się rozwijać, iść do przodu i stawać się lepszymi ludźmi, to powinniśmy chronić siebie oraz własne dobro – co za tym idzie weryfikować co jakiś czas swoje przyjaźnie i znajomości, by otaczać się przychylnymi nam ludźmi, z którymi połączą nas zdrowe, bezinteresowne oraz trwałe więzi. Bez względu na wszystko, należy jednak pamiętać o wyznaczaniu czasu tylko dla siebie, aby móc odpocząć i wyciszyć się od potykających nas doświadczeń, co pozwoli nabrać do nich dystansu. ✿

mgr Małgorzata Kuczar, psycholog

Podziel się wiedzą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *