Paralaksa tła

Sztuka kupowania syropu malinowego

Podziel się wiedzą!

Syrop malinowy można znaleźć praktycznie w każdym  sklepie. Jednak nawet w przypadku znanych marek wystarczy rzucić okiem na banderolę, by okazało się, że butelka ledwo zawiera pojedynczy owoc! Czy na pewno wiesz, co pijesz?

Syropów z malin na rynku jest mnóstwo, choć to nie znaczy, że wszystkie są sobie równe. Te wysokiej jakości świetnie sprawdzają się podczas walki z grypą i przeziębieniem, ale czy zdarzało Ci się przejrzeć etykiety? Skład podany na butelkach producentów może zaskoczyć – syrop z malin… potrafi praktycznie nie zawierać malin. I w ten właśnie sposób wyjaśniła się zagadka powstawania bądź co bądź niedrogiego syropu ze stosunkowo drogich owoców. Najbardziej przerażające jest to, że takie produkty sprzedają nawet znane i uznane koncerny, których wyroby każdy ma w swojej kuchni. Na szczęście deficyt malin w malinowym syropie wcale nie oznacza, że trzeba robić go sobie samemu w domu. Na rynku można jeszcze znaleźć producentów, którzy sprzedają w pełni wartościowy produkt. W takim razie czym kierować się podczas zakupu?

Maliny na podium

W syropie wysokiej jakości maliny podane w składzie powinny pojawić się na pierwszej lub drugiej pozycji. Każde dalsze miejsce sprawia, że ich skład procentowy w butelce jest po prostu niewielki, a właściwości prozdrowotne znikome, ponieważ objętość butelki zajmują inne, mało istotne z punktu widzenia organizmu składniki.

Zbyt słodko

Cukier prawie zawsze znajduje się w składzie na pierwszym miejscu i tak naprawdę nie ma w tym nic dziwnego. Zaskakuje jednak inna rzecz. Nawet renomowane marki podają go na pierwszej pozycji, by na drugiej znalazł się… jeszcze jeden rodzaj cukru! Konkretnie chodzi o syrop glukozowo-fruktozowy. To już lekka przesada i nad zakupem takiego syropu malinowego lepiej zastanowić się dwa razy – bo to po prostu sam cukier.

Zapychacze

W wielu przypadkach sok z malin znajduje się gdzieś na szarym końcu składu, nierzadko w znikomej ilości. W takim razie co zajmuje miejsce malin? Wbrew pozorom odpowiedź jest bardzo prosta – różne soki zagęszczone, które są znacznie tańsze w produkcji, ale też mają uboższe właściwości prozdrowotne. Bardzo popularnym „zapychaczem” jest również zwykła woda – jeśli występuje na początku składu, to znaczy, że syrop jest po prostu rozcieńczony.

Podstępne nazewnictwo

Na etykietach popularne jest sformułowanie typu: „60% zagęszczony sok z malin”. Bez wątpienia taka wzmianka wygląda zachęcająco. Jednak zagęszczony sok to tylko ekstrakt ogólny, który zawiera niewielką ilość owoców. Ponadto często jest podawany na dalszych miejscach wyszczególnionego składu syropu, a z 60% powinien znajdować się na pierwszej pozycji. Jakiś podstęp? Niestety tak. W oparciu o analizy można zauważyć, że maliny często nie stanowią w takim zagęszczonym soku nawet 1%… I w ten właśnie sposób czar pryska, a klient jest oszukiwany. 

Aromat jak prawdziwy

Na końcu składu często można znaleźć informację o tym, że do produkcji syropu został użyty aromat. Tylko po co? Przecież maliny pięknie pachną, a naturalnego smaku nie trzeba niczym wzmacniać. Chyba, że nie jest naturalny…

Do koloru

Skoro malina jest różowa, to jej sok nie będzie biały. Niestety ubogi w maliny skład wielu syropów zmusza producentów do lekkiego podkolorowania rzeczywistości – i to dosłownie. W składzie pojawia się wtedy informacja o barwnikach, np. antocyjanach. Dzięki temu wiele marek sprawia, że syrop charakteryzuje się głęboką barwą i wygląda zachęcająco na sklepowej półce. Szczególnie dużo kontrowersji budzi również dodatek w formie karmelu amoniakalno-siarczynowego, nad którym były prowadzone badania toksykologiczne i może wywoływać problemy jelitowe. I pomyśleć, że niektóre koncerny dalej potrafią reklamować takie syropy owocowe, jako zdrowe.

Skoro wiadomo już na co uważać, to czas przypomnieć sobie dlaczego naturalny syrop malinowy jest taki zdrowy. Powodów, by go pić, jest całkiem sporo:

  • Naturalna aspiryna – sok z malin jest znakomitym środkiem przeciwgorączkowym, ponieważ pobudza czynność gruczołów potowych i wpływa na obniżenie temperatury. Od dawna jest ceniony za wsparcie podczas walki z grypą i przeziębieniem. Nawet u dzieci, ponieważ jest w pełni bezpieczny.
  • Niestrawność – maliny pomagają również w problemach żołądkowych, ograniczają rozwój bakterii oraz zmniejszają biegunkę.
  • Naturalny suplement – ten niepozorny owoc jest prawdziwą bombą witaminową. Zawiera cenne kwasy organiczne, antocyjany, pektyny, witaminy i związki mineralne. Wszystko naturalne, na czym organizm szybko skorzysta.
  • Opóźnia procesy starzenia się organizmu – związki polifenolowe i pochodne cyjanidyny sprawiają, że sok malinowy ma właściwości antyoksydacyjne, niszczy szkodliwe wolne rodniki oraz oczyszcza organizm.
  • Niszczy drobnoustroje – kwas salicylowy nadaje malinom właściwości antyseptycznych, dzięki czemu rekonwalescencja przebiega szybciej.

Często popularne produkty niestety nie mają zbyt wiele wspólnego z malinami. Tak naprawdę im krótszy skład na etykiecie syropu, tym lepiej. Podstawowymi składnikami powinny być cukier i tłoczony sok. Czasami występuje jeszcze regulator kwasowości pod postacią np. soku z cytryny. Tylko wtedy można cieszyć się naturalnym smakiem i zapachem z dzieciństwa, a przede wszystkim prozdrowotnymi właściwościami malin. I kto by pomyślał, że zakup zwykłego syropu może być taki skomplikowany? ❀

Podziel się wiedzą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *